na każdym kroku wspaniałomyślnie i dobrowolnie wpadam na przeszkody.
drzwi zawsze są zbyt wąskie, a okna zbyt małe.
niebo nie chce być bardziej niebieskie. a słońce jest za daleko.
nie mam w zwyczaju dmuchać na zimne. za to za karę często płaczę nad rozlanym mlekiem.
paradoks polega na tym, że plama po mleku już dawno wyschła.
ale ja nadal widzę po niej ślad na podłodze.
dywan z mleka.
jestem trochę jak ta szklanka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz