A ja czekam i czekam, i czekam...
A Ty milczysz i milczysz, i milczysz.
Swoją nieobecnością zawadziłeś niezdarnie
o taki maleńki kawałek mojej duszy.
Odrobinkę bolało, przyznaję.
Ale nie, nie będę płakać.
Nie czas na to.
I powody zbyt błahe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz