wtorek, 19 kwietnia 2011

okno.

Znam pewną księżniczkę, której nowym zwyczajem stało się wyglądanie przez okno
zaraz po wstaniu z łóżka.
codziennie rano wypatruje swojego rycerza.
codziennie.
nawet w te dni, kiedy się go nie spodziewa.

2 komentarze:

Unknown pisze...

niespodziewajki są najlepsiejsze
<3

Alutka pisze...

oj tak, zdecydowanie potwierdzam. zwłaszcza te zielonookie niespodzianki.