wtorek, 26 kwietnia 2011

ups.

- Kiedy nas tak wzięło, Adaś?
- Nie wiem. To chyba jest ta magia.

przegapiłam moment, w którym straciłam głowę.
dla niego. i przez niego.
ups.

przyjemny dzień.
słoneczny, wiosenny.
ciepło-chłodny. i momentami gorący.
zielonooki chłopak ma na mnie zły wpływ.
a wracając do domu
miałam wrażenie, że jestem w stanie dotknąć chmur.


wyprawa rowerowa
zakończona sukcesem.

Brak komentarzy: