pan nawet nie wie, co pan ze mną zrobił!
zielonooki.
zamykam oczy.
widzę ten las. jest sierpień. wieje lekki wiaterek.
ziemia pachnie. leżę na trawie. słychać śpiew ptaków.
między drzewami prześwituje słońce.
jestem spokojna, słyszę szelest, ktoś się zbliża. nie muszę otwierać oczu, wiem kto to jest.
nie boję się ani odrobinkę.
czyjaś dłoń zatapia się w moich włosach.
czyjeś usta lekko całują mnie w czółko.
a potem ktoś wtula się we mnie...
widzę, czuję. jestem w tym lesie.
zasłużył pan, panie zielonooki.
nagroda czeka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz