piątek, 3 czerwca 2011

lubię.

lubię takie dni, jak dziś.
nieco zmęczone i zaspane, a jednocześnie przeżyte do końca.
świat, w którym nic nie jest wyśnione.
nie ma miejsca na oniryzm. bo bez sensu. bo w nieładzie.
brutalna rzeczywistość. i słońce, które pachnie.

lubię wsiąść na rower i jadąc przed siebie
nagle odnaleźć cel podróży.

smak brzoskwiń. umiejętność cieszenia się z drobiazgów.

Brak komentarzy: