tęsknię za dawną sobą.
za alicją uśmiechającą się do pękniętego lustra. za dziewczyną rumianą na policzkach, o zielonych, roześmianych oczach i potarganych włosach. za osobą, która nie bała się marzyć. i za krainą czarów, w której tak lubiłam się gubić.
kraina czarów, magiczne miejsce ukryte w jednej z komnat w królestwie snów, skryte gdzieś po drugiej stronie lustra zwanego wyobraźnią, za maleńkimi drzwiami, gdzie tylko najodważniejsi mogą wejść, pewnie nadal istnieje... niestety, mojego przewodnika, białego królika, ktoś ukradł i zamknął w złotej klatce rzeczywistości, która psuje wszystko, co piękne.
a ja nie trafię tam sama.
z dawnego życia zostało mi tylko imię, które obiecuje przygodę. przygodę, która nie nadejdzie, która nie ma prawa nadejść, dopóki nie nauczę się w nią wierzyć na nowo.
dzisiejsza alicja żyje w szarej krainie XXI-wiecznego realizmu, gdzie jesień nastraja deszczowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz