w przyszłości, gdy zapomnimy już nawzajem swoje imiona
ja zakopię się w zieleni, a ty w szarości.
i życzę nam tego.
piękno i marzenia.
dla ciebie to "miasto - nocą błyszczące neonami, rankiem budzące klaksonami, za dnia (tętniące) mrowiskiem ludzi pędzących nie wiadomo gdzie i po co, a wieczorem usypiające i budzące się do nocnego życia jednocześnie."
pozwól mi dodać coś od siebie.
w dzień przy ratuszu, na głównym rynku, kobieta potyka się o krawężnik i łamie obcas, strasznie przeklina (wstyd! nie przystoi kobiecie!)
brodaty mężczyzna chodzi od człowieka do człowieka i prosi o pieniądze. (na bułkę, na fajkę, na wódkę - bez różnicy, i tak nikt mu ich nie da)
grupa uczniów przysiadła obok fontanny i bardzo żywo o czymś rozmawiają.
babcia pcha przed sobą wózek pełen lalek (ma ciekawą historię do opowiedzenia, ale kogo to obchodzi?)
na rogu ulicy stoi saksofonista i romantycznie zawodzi nieznaną nikomu melodię, rdzawe brzmienie instrumentu odbija się od budynków i wypełnia cały plac.
(przytań, usłysz, poczuj!)
nie wrzucaj mu złotówki do kapelusza. zagraj z nim. zagraj.
( ps. wiem, że to czytasz. pamiętaj, że mi obiecałeś )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz