niedziela, 6 maja 2012

"nienawidzę swojego ciała. po co mi ono. z nim zawsze dużo kłopotów. ubrać, nie garbić, rączki w małdrzyk, makijaż na twarz. i tak ciągle, i zawsze. w końcu to moja przepustka. bez niej jestem niczym."
irina dienieżkina, daj mi!

tak bardzo boli mnie dziś życie, mamo.
znowu omijam lustra. boję się zobaczyć potwora. straszy mnie nocami, przychodzi we śnie.
moja słabość. niekobiecość. brzydota.
drzwi są zaryglowane, okna zamknięte. szarpanie za klamkę rani dłonie.
klucz nie istnieje.
nie wyjdę. nie wejdziesz.
na szyi mam tabliczkę z napisem - trędowata.

monstrum niepodobne do człowieka.
przepraszam, że nie mogę być inna.