czwartek, 6 września 2012

9 dni.

apel do czasu w bezczasie
- przemijaj.

na paluszkach w kryształowej sali tańczą - damy wielkie, jak drzewa
grube na miarę. uszyte ze szmatek
och, ten biedny król! biedny król...
on miał tylko jedne ramiona i dwie za krótkie ręce, by je objąć.
by objąć choć jedną dostatecznie ciasno.

smutne damy o czterech krowich żołądkach, tak były wygłodniałe czułości,
że pożarły króla.

wniosek też pożarły. razem ze wstępem, rozwinięciem i zakończeniem mojej myśli,
która błąkała się w czasie bezczasu - gdyż dziad przemijał zbyt wolno.

boję się, och proszę najwyższego, niewiarygodnie nieobecnego, BOGA.
jestem następna w kolejce.

Brak komentarzy: