dom bez muzyki jest pusty. zakurzone klawisze, po których nikt nie biega palcami, tęsknią.
na szczęście, gdy on grał ostatnio, ukradłam kilka nut, kilka dźwięków zebrałam z powietrza.
i trzymam je pod poduszką. gdy zasypiam, cichutko brzęczą mi do snu. pachną jak on.
wiesz, gdy nucę melodię noszącą twój zapach, wtedy nie straszna mi nawet ćma.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz