wtorek, 20 stycznia 2015

mama i tata do mnie nie dzwonią. brzęczy mi w głowie to milczenie. jak upadająca igła.

jestem samotna, mamo. czy mogłabyś usiąść ze mną w kuchni, jak kiedyś. pogadać o niczym. a zwłaszcza o wszystkim. i upiec ze mną placek.
czy mogłabyś, malując paznokcie, obejrzeć ze mną film.

jestem samotna, tato. czy mógłbyś wziąć mnie za rękę, jak kiedyś. posadzić na kolanach.
i kupić mi cukierki.
czy mógłbyś opowiedzieć mi bajkę, ukołysać do snu.


czas był już najwyższy, by o sobie przypomnieć. chciałam tyle powiedzieć, ale głos mi zadrżał. jak upadająca igła.
i przeraziłam się. nie powiedziałam nic.

Brak komentarzy: