wtorek, 3 maja 2011

nienawidzę.

nienawidzę tego domu.
nienawidzę tej rodziny.
nienawidzę tego dnia.

tato, powiedz mi, jak się czujesz, gdy widzisz, że córka przez ciebie płacze?
czujesz się mężczyzną?
panem? głową rodziny?

w takie dni, jak dziś
boga nie ma w żadnym kącie.
nigdzie nie jestem u siebie.
i wstydzę się każdej łzy.
... ale one, jak na złość, nie chcą przestać płynąć.

Brak komentarzy: