czwartek, 15 grudnia 2011

namiętność jest jak papieros.
mały płomień wznieca żar. dym wypełnia komórki ciała, czyniąc je wolnym od problemów.
zaciągamy się głęboko. i wtedy przychodzi radość i ukojenie.
ciało, mimo że brudne, skażone, staje się nad wyraz piękne i szczęśliwe.
z każdym kolejnym oddechem pragniemy coraz bardziej, pomimo nasycenia.
a kiedy papieros się wypali, w powietrzu wciąż unosi się dym.

szczęście jest jak kubek gorącej kawy rano.
rozbudza zmysły i dodaje nam odwagi i siły na to, żeby spojrzeć dniu w oczy.
rozgrzewa nas od środka. oczy robią się żywe i błyszczące.
z każdym łykiem smakuje coraz lepiej.
a kiedy kawa się skończy, w ustach wciąż mamy jej smak.

piękne myśli odnalazły mnie na spacerze.
wieczory pobudzają moją duszę, która nagle umie latać, choć brak jej skrzydeł.
być może zawsze byłam inna. różna.
inaczej myślę i czuję. inaczej widzę świat. ale nie ma w tym nic złego.
to najlepsze, co posiadam.
mam pięć zmysłów, które zakochały się w życiu.

Brak komentarzy: